Dlaczego organizm nie przetwarza omega-3 wystarczająco dobrze?
Nawet przy odpowiedniej diecie organizm nie zawsze radzi sobie z przetwarzaniem omega-3 tak sprawnie, jak byśmy tego oczekiwali. Zdolność konwersji ALA do EPA i DHA, wchłaniania tłuszczów z jelit czy utrzymania odpowiedniego poziomu tych kwasów we krwi zależy od wielu czynników – genetycznych, hormonalnych i związanych z wiekiem. Część z nich jest poza naszą kontrolą.
To, jak sprawnie organizm przetwarza roślinne omega-3 w aktywne EPA i DHA, zależy częściowo od genów. Za tę konwersję odpowiadają enzymy kontrolowane przez geny FADS1 i FADS2. Niektóre osoby mają warianty tych genów, które działają mniej wydajnie i nawet przy identycznej diecie osiągają niższy poziom omega-3 we krwi niż inni.
Zdolność przetwarzania omega-3 różni się też między populacjami – nie z powodu diety, lecz właśnie genetyki. Korzystny wariant genu FADS ma 97% populacji afrykańskiej, ale już tylko około 50% Europejczyków. Statystycznie co drugi Europejczyk ma więc genetycznie obniżoną zdolność przetwarzania roślinnych omega-3.
Na wydajność przetwarzania omega-3 wpływają też hormony – kobiety w wieku rozrodczym przekształcają roślinne omega-3 w EPA i DHA sprawniej niż mężczyźni właśnie dzięki estrogenowi, który pobudza aktywność tych samych enzymów. Po menopauzie ta przewaga zanika.
U kogo niedobór omega-3 występuje najczęściej?
Niedobór omega-3 dotyczy wszystkich grup wiekowych, ale każda z nich zmaga się z nim z innych powodów. Zarówno dzieci, jak i seniorzy mają inne zapotrzebowanie, inne nawyki żywieniowe i inne możliwości przyswajania tych kwasów.
Dzieci i młodzież
Dzieci potrzebują DHA do prawidłowego rozwoju mózgu i układu nerwowego, a ich dieta rzadko dostarcza go w wystarczających ilościach. Ryby jadane przez dzieci to przede wszystkim paluszki rybne i pangi – nie tłuste ryby morskie dostarczające EPA i DHA. Do tego często dochodzi dieta bogata w przetworzone produkty z dużą ilością omega-6, co dodatkowo blokuje przyswajanie omega-3.
Kobiety w ciąży i karmiące piersią
Ciąża radykalnie zwiększa zapotrzebowanie na DHA – płód pobiera go z krwi matki nawet 50–70 mg dziennie, głównie w trzecim trymestrze. Rezerwy matki systematycznie maleją, a niedobór może utrzymywać się miesiącami po porodzie. Przy kolejnych ciążach problem narasta – wyjściowy poziom DHA jest zazwyczaj niższy niż przy poprzedniej. Na niski poziom omega-3 u ciężarnych składa się kilka czynników jednocześnie:
- rosnące zapotrzebowanie płodu przy niezmienionej diecie,
- ograniczenia w jedzeniu ryb ze względu na obawy o rtęć,
- nudności w pierwszym trymestrze utrudniające regularne jedzenie,
- karmienie piersią stale uszczuplające matczyne zasoby DHA.
Ciąża i okres karmienia to czas, gdy zapotrzebowanie na omega-3 jest wyjątkowo wysokie, a możliwości jego pokrycia z diety – często ograniczone.
Osoby dorosłe
Szybki tryb życia, żywność przetworzona i nieregularne posiłki to codzienność wielu dorosłych. Ryby pojawiają się na talerzu rzadko i nieregularnie, a dominująca dieta często bywa bogata w omega-6. Dodatkowym czynnikiem jest przewlekły stres – zwiększa on zużycie omega-3 przez organizm, przez co zapotrzebowanie rośnie dokładnie wtedy, gdy dieta i tak go nie pokrywa.
Seniorzy
U osób starszych problem jest wielowarstwowy:
- mniejszy apetyt i uboższa dieta – ograniczona różnorodność posiłków prowadzi do rzadszego spożywania ryb,
- słabsza aktywność enzymów – zdolność przetwarzania omega-3 może maleć z wiekiem,
- menopauza – u kobiet spada ochronne działanie estrogenów na metabolizm omega-3.
Mimo że seniorzy jedzą ryby częściej niż młodsze grupy wiekowe, ich spożycie EPA i DHA wciąż pozostaje dalekie od zalecanego minimum.