Jak przestać sabotować własną radość?
Żeby przestać sabotować własną radość, najpierw potrzebujemy zauważyć zniekształcenia w naszym myśleni i poddać to refleksji. Myśl automatyczna traci na mocy w momencie, gdy przestaje być traktowana przez nas jako oczywisty fakt. Wypróbuj poniższe kroki:
- Zauważ zmianę nastroju i zatrzymaj się. Sygnałem jest nagły spadek zadowolenia bez wyraźnej przyczyny. Zamiast iść dalej, zadaj sobie pytanie: co przed chwilą pomyślałam?
- Nazwij myśl i pułapkę. Zapisz myśl dosłownie, na przykład „miałam po prostu szczęście”, i dopisz, do której pułapki myślenia pasuje – tutaj mamy dyskwalifikowanie pozytywów. Samo nazwanie zniekształcenia już tworzy dystans między Tobą a myślą.
- Sprawdź dowody za i przeciw. Wypisz dowody na prawdziwość tej myśli oraz informacje, które jej przeczą. Przy myśli „zawsze się spóźniam” wystarczy przypomnieć sobie dni, w których byłaś na czas.
- Zapytaj, co powiedziałabyś przyjacielowi. Gdyby ktoś bliski umniejszał swoim sukcesom, co byś mu odpowiedział? Postaraj się sformułować wobec siebie zdrową odpowiedź.
- Znajdź alternatywną interpretację. Do każdej sytuacji dopisz przynajmniej jedno inne wyjaśnienie, równie prawdopodobne jak to negatywne. Na przykład: szef nie przywitał się ze mną rano – może był zamyślony i zajęty.
- Pozwól radości zaistnieć w ciele. Gdy dzieje się coś dobrego, weź oddech, rozluźnij ramiona i zostań z tym uczuciem przez kilkanaście sekund, zanim umysł zdąży dodać komentarz. Emocje manifestują się w reakcjach naszego ciała.
- Wprowadzaj zmiany z pomocą małych kroków. Nie zakładaj, że przestaniesz wpadać w pułapki myślenia od jutra. Wystarczy, że już raz dziennie wychwycisz jedną zniekształconą myśl. Z czasem zauważanie myśli i ich zmienianie stanie się dużo łatwiejsze.
Dlaczego radość szybko mija i jak ją zatrzymać na dłużej?
Emocje, także te przyjemne, trwają relatywnie krótko i jest to zupełnie naturalne zjawisko. Dość szybko oswajamy się z bodźcami i związane z nimi emocje słabną. Nowa rzecz lub doświadczenie stają się częścią codzienności. Nie oznacza to, że przestają być dla nas wartościowe – raczej ich obecność zaczyna być traktowana jako coś bardziej oczywistego. To naturalny proces psychologiczny, a nie „pułapka umysłu” w ścisłym znaczeniu. Może jednak sprawiać, że łatwiej przestajemy zauważać i doceniać to, co jeszcze niedawno dawało nam wiele radości. Możemy jednak nauczyć się doświadczać radości w sposób uważny. Pomagają w tym:
Smakowanie chwili – świadome zatrzymanie uwagi na przyjemnym doświadczeniu. Zamiast pić kawę przy telefonie, przez minutę starasz się doświadczać wszystkimi zmysłami. Uważność przedłuża doświadczenie radości.
Zapisywanie wdzięczności – napisz jedno zdanie dziennie o tym, co dało Ci dziś satysfakcję, radość lub poczucie dumy. Zapisywanie pozwala poddać doświadczenie z danego dnia refleksji; możesz także wracać do swoich notatek.
Dzielenie się radością – opowiedzenie komuś o dobrym zdarzeniu intensyfikuje jej doświadczenie. Ekspresja emocji jest podstawową formą ich uważniania.
Działanie zgodne z wartościami – oprócz uważnego doświadczania codziennych radości pamiętajmy o działaniu zgodnym z długoterminowymi celami. Pozwala nam to doświadczać satysfakcji i szczęścia, nawet, jeśli emocje codziennie ulegają zmianie.
Kiedy pułapki umysłu wymagają pomocy psychologa?
Warto rozważyć konsultację z psychologiem, jeśli opisane pułapki utrzymują się mimo prób samodzielnej pracy nad nimi i zaczynają wyraźnie wpływać na Twoje codzienne funkcjonowanie. Czym innym jest okazjonalne umniejszanie własnym sukcesom, a czym innym sytuacja, w której trudność z odczuwaniem radości staje się stałym wzorcem, a pozytywne wydarzenia zamiast cieszyć wywołują lęk, napięcie lub poczucie winy.
Zwróć szczególną uwagę na poniższe objawy:
- utrata zdolności odczuwania przyjemności z rzeczy, które wcześniej sprawiały Ci radość, czyli anhedonia;
- obniżony nastrój, utrzymujący się przez większość dnia, niemal codziennie, przez co najmniej dwa tygodnie;
- lęk, który skłania Cię do unikania sytuacji lub aktywności, które mogłyby być dla Ciebie przyjemne;
- poczucie pustki lub bezsensu, utrzymujące się mimo tego, że Twoja sytuacja życiowa obiektywnie może być dobra;
- przekonanie, że nie zasługujesz na nic dobrego, szczególnie jeśli jest ono uporczywe i trudno Ci spojrzeć na nie z dystansem.
Jednym z podejść stosowanych w pracy z takimi trudnościami jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT) – forma psychoterapii, która pomaga rozpoznawać automatyczne myśli, weryfikować ich trafność oraz zmieniać zachowania podtrzymujące trudności. Ćwiczenia i strategie opisane w tym artykule czerpią z założeń CBT, jednak w terapii pracujesz nad nimi wspólnie ze specjalistą, który pomaga dostrzec utrwalone schematy myślenia i reagowania, które z własnej perspektywy mogą być trudne do zauważenia.
Samodzielna praca ma ograniczenia. Nie zastępuje leczenia depresji ani zaburzeń lękowych, a próba wyćwiczenia radości siłą woli może nasilać poczucie porażki. Suplementy na dobry nastrój też nie zmienią sposobu, w jaki interpretujesz zdarzenia – mogą co najwyżej uzupełniać dietę, a nie zastępować rozmowę ze specjalistą.
Treści przedstawione w artykule mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępują indywidualnej konsultacji lekarskiej lub dietetycznej.