W jakim wieku spada libido u kobiet?
Libido może spaść w każdym wieku i każdorazowo z innego powodu. Mówienie o jednym typowym wieku to uproszczenie, które sprawia, że wiele kobiet zbyt długo czeka z szukaniem przyczyny.
- 20–30 lat – najczęstsze przyczyny to stres, antykoncepcja hormonalna i niedobory żywieniowe wynikające z intensywnego trybu życia.
- 30–40 lat – dochodzi przewlekłe przeciążenie, często związane z macierzyństwem i wielozadaniowością. Zaczyna się stopniowy spadek progesteronu.
- 40–50 lat – perimenopauza. Chaotyczne wahania estrogenów i progesteronu, pierwsze wyraźne obniżenie testosteronu. Objawy są tu najintensywniejsze i najczęściej mylone z normalnym starzeniem się.
- Po menopauzie – poziom estrogenów i testosteronu spada drastycznie i gwałtownie, co bezpośrednio przekłada się na obniżenie pożądania.
Niezależnie od wieku, w którym pojawia się spadek libido, odpowiednie badania pozwalają wskazać przyczynę i dobrać skuteczne rozwiązanie.
Jakie badania zrobić przy obniżonym libido u kobiet?
Samo sprawdzenie hormonów to za mało – liczy się to, co dokładnie zlecisz i kiedy. Kobiety miesiączkujące powinny wykonać badania w 3.–5. dniu cyklu.
Panel hormonalny: estradiol, testosteron całkowity i wolny, SHBG, progesteron, prolaktyna, DHEA-S, LH, FSH oraz pełna tarczyca – TSH, fT3, fT4.
Badania uzupełniające: morfologia krwi, ferrytyna, witamina D3, magnez w surowicy, insulina na czczo i HOMA-IR – szczególnie jeśli podejrzewasz insulinooporność.
Ferrytyna to czulszy marker niedoboru żelaza niż samo żelazo w surowicy. Jej niski poziom przy prawidłowej morfologii to częsta i pomijana przyczyna przewlekłego zmęczenia – a zmęczenie skutecznie gasi pożądanie. Wartości poniżej 50 ng/ml warto omówić z lekarzem, nawet jeśli laboratorium uznaje je za normę.
Dlaczego standardowe badania często pomijają testosteron u kobiet?
Przez dekady testosteron uznawano za hormon wyłącznie męski i badanie jego poziomu u kobiet długo nie było standardem. Dlatego wyniki estradiolu, TSH i prolaktyny mogą być w porządku, a problem pozostanie niezauważony.
Standardowe badania mierzą testosteron całkowity, czyli zarówno frakcję związaną z SHBG, jak i wolną, aktywną. Możesz mieć wynik w normie, a mimo to mieć niedobór testosteronu, który faktycznie dociera do tkanek. Pełny obraz daje dopiero zestawienie wolnego testosteronu z SHBG.
Jeśli słyszysz, że wyniki są w normie, a nadal nie czujesz pożądania – zapytaj wprost o wolny testosteron i SHBG.